artykuły

popularne

Znalezione…nie kradzione?

Autor: Kancelaria Skibiński Data: 2014-01-22 Tagi: , , , , , ,

W Zielonej Górze właśnie rozpoczęło się Winobranie dlatego wszystkim świętującym chcielibyśmy życzyć milej i udanej zabawy. W związku z trwającymi obchodami postanowiliśmy przygotować artykuł na temat regulacji prawnej dotyczącej rzeczy znalezionych, gdyż podczas świętowania nierzadko możemy natrafić na zgubione przez inną osobę rzeczy. Czy w świetle prawa możemy tę rzecz zachować dla siebie, a jeżeli nie to czy przysługuje nam jakieś wynagrodzenie? Jak należy postąpić w takiej sytuacji?

Kwestię rzeczy znalezionych regulują przepisy art. 183-189 Kodeksu cywilnego (kliknij aby pobrać – tekst ujednolicony). Już w pierwszym z powyższych przepisów zaznacza się, że ten kto znalazł rzecz zagubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli natomiast znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy. Aktualnie organem tym jest starosta właściwy ze względu na miejsce znalezienia rzeczy.

W przypadku gdy rzeczą znalezioną są pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności oraz rzeczy mające wartość naukową lub artystyczną znalazca powinien wraz z zawiadomieniem starosty oddać je mu na przechowanie. W przypadku innych, znalezionych rzeczy starosta może natomiast zażądać ich wydania.

Wynagrodzenie uczciwego znalazcy zależy głównie od tego jakiego rodzaju jest to rzecz. Jeśli bowiem, jest to jedna z rzeczy wymienianych powyżej (pieniądze, papiery wartościowe itd.) to w przypadku niezgłoszenia się właściciela w terminie roku od wezwania lub w przypadku braku możliwości zawiadomienia – dwóch lat od daty znalezienia, rzeczy stają się własnością Skarbu Państwa natomiast znalazcy przysługuje wynagrodzenie (znaleźne) w wysokości 1/10 wartości rzeczy. Jeżeli natomiast jest to inna rzecz – po upływie tych samych terminów staje się ona własnością znalazcy.

Należy zwrócić uwagę, że według Kodeksu cywilnego – rzecz mająca znaczniejszą wartość materialną albo wartość naukową lub artystyczną, która została znaleziona w takich okolicznościach, że poszukiwania właściciela byłoby oczywiście niecelowe – staje się własnością Skarbu Państwa bez stosowania powyższych terminów.  W tym przypadku wynagrodzenie dla znalazcy również wynosi 1/10 wartości rzeczy.

Wynagrodzenie znalazcy nie przysługuje jednak zawsze. Po pierwsze znalazca musi zażądać wypłaty znaleźnego najpóźniej do chwili wydania rzeczy osobie uprawnionej do odbioru, gdyż w przypadku gdy tego nie uczyni, właściciel rzeczy nie będzie musiał wypłacić znaleźnego. Po drugie, w przypadku znalezienia rzeczy w budynku publicznym albo w innym budynku lub pomieszczeniu otwartym dla publiczności lub też znalezienia rzeczy w wagonie kolejowym, na statku lub innym środku transportu, znalazca jest obowiązany oddać rzecz zarządcy miejsca w którym rzecz została znaleziona bez możliwości otrzymania znaleźnego.

Na zakończenie warto zwrócić uwagę, że niedopełnienie obowiązku zawiadomienia o znalezionej rzeczy może stanowić przestępstwo przywłaszczenia z art. 284 Kodeksu karnego którego popełnienie zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Stąd też należy stwierdzić, że tytułowe powiedzenie znajdzie zastosowanie jedynie w przypadku właściwego zawiadomienia właściciela, który nie zgłosił się po swoją własność.

J.M.

Zdjęcie użyte w artykule pochodzi ze strony www.mmzielonagora.pl

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Masz jakieś pomysły?

Autor: