artykuły

popularne

„Za pozostawioną odzież nie odpowiadamy”

Autor: Kancelaria Skibiński Data: 2014-01-22 Tagi: , , , , ,

Wyobraźmy sobie następującą sytuację… „Powód (…) w czasie pobytu służbowego w L. wstąpił do baru „Maleńki” celem spożycia posiłku. Przed zajęciem miejsca przy stoliku zdjął kożuch i zawiesił go na stojącym opodal wieszaku. Nieznany sprawca kożuch powoda zabrał, a pozostawił na wieszaku starą zniszczoną marynarkę”. Często stajemy w podobnych sytuacjach w barze, u fryzjera czy też w szatni teatru. Będąc w tych miejscach niemal zawsze widujemy także napisy wywieszane przez właścicieli zakładów, które wprowadzają Nas w nie lada zakłopotanie – np.  „ZA POZOSTAWIONĄ ODZIEŻ NIE ODPOWIADAMY”. Co w takiej sytuacji? Czy rzeczywiście osoba prowadząca dany zakład będzie zwolniona od odpowiedzialności czy też należeć będzie się Nam stosowne odszkodowanie?

Okazuje się, że wyżej opisaną historyjką zajmował się nawet Sąd Najwyższy i to już w 1977 r.!!! Niestety do dnia dzisiejszego podjęta w tej sprawie uchwała z dnia 16 grudnia 1977 r. o sygn. III CZP 94/77 nie została należycie rozpowszechniona, gdyż ciągle pojawiają się liczne pytania dotyczące sposobu rozwiązana problemu odpowiedzialności za zaginięcia rzeczy.

Przejdźmy zatem do rzeczy. We wskazywanej uchwale Sąd Najwyższy wskazał dobitnie, iż zakład gastronomiczny odpowiada za utratę lub uszkodzenie odzieży wierzchniej pozostawionej przez konsumenta nie tylko wtedy, gdy w zakładzie jest płatna, strzeżona szatnia, lecz również i wówczas, gdy z charakteru lokalu i rodzaju spożywanych posiłków wynika, że konsumenci z reguły pozostawiają odzież wierzchnią na znajdujących się w zakładzie wieszakach. Od tej odpowiedzialności nie zwalnia ogłoszenie, że zakład za pozostawioną przez konsumenta odzież nie odpowiada.

Powyższa uchwała nawiązuje do treści regulacji umowy przechowania zawartej w Kodeksie cywilnym w art. 835 i n. Zgodnie z tymi przepisami przez umowę przechowania przechowawca zobowiązuje się zachować w stanie nie pogorszonym rzecz ruchomą oddaną mu na przechowanie. Jeżeli wysokość wynagrodzenia za przechowanie nie jest określona w umowie albo w taryfie, przechowawcy należy się wynagrodzenie w danych stosunkach przyjęte, chyba że z umowy lub z okoliczności wynika, iż zobowiązał się przechować rzecz bez wynagrodzenia. Należy także zwrócić uwagę, że jak wynika z treści Kodeksu cywilnego przechowawca jest uprawniony, a nawet obowiązany zmienić określone w umowie miejsce i sposób przechowania rzeczy, jeżeli okaże się to konieczne dla jej ochrony przed utratą lub uszkodzeniem.

Sąd Najwyższy słusznie zauważył więc, iż przy umowach o świadczenie usług np. lekarzy, kosmetologów czy też np. fryzjerów – obowiązek przechowania występuje jako część zawartej umowy głównej a zatem jest wliczony w usługę za którą zapłaciliśmy. Generalnie można więc wskazać, iż chodzi tu o wszelkie umowy dla których wykonania naturalną czynnością będzie zdjęcie okrycia wierzchniego.

Gdy chodzi natomiast o zakłady gastronomiczne, kawiarnie oraz podobne zakłady dla oceny czy obok umowy o usługę doszło również do zawarcia umowy o przechowanie odzieży decydować będzie całokształt okoliczności danego przypadku. Jeżeli zatem np. będzie to kawiarnia w której znajdują się wieszaki dla klientów, to w przypadku pozostawienia na nich odzieży dochodzi do zawarcia umowy o przechowanie w sposób konkludentny. Jeżeli natomiast jest to bar serwujący jedzenie na wynos to z samych okoliczności wynikało będzie, że nie dojdzie do umowy przechowania. Wszystko zależeć więc będzie zawsze od konkretnego przypadku, stąd też należałoby kierować się po prostu zdrowym rozsądkiem.

Jeżeli zatem nasze rzeczy zaginą walczmy o należne odszkodowanie. Pamiętajmy i nie dajmy się już zwieść napisami umieszczanymi przez właścicieli zakładów bowiem jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy wywieszenie ogłoszenia nie zwalnia właściciela od omawianej odpowiedzialności.

J.M.

 

zdjęcie użyte w artykule pochodzi ze strony www.kreocen.pl

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Masz jakieś pomysły?

Autor: