artykuły

popularne

„Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach rekrutacji…”

Autor: Kancelaria Skibiński Data: 2014-03-21 Tagi: , , , , , ,

Przedstawiony cytat jest chyba najczęściej spotykanym wpisem w CV w Polsce. Zyskał wielką popularność kilka lat temu i na stałe zagościł praktycznie w każdym dokumencie i wzorze, który wykorzystują poszukujący pracy. Pytanie – po co?

 

Pytanie dość przewrotne, bo jak chyba każdy opisywany przez nas problem, nie da się na nie odpowiedzieć jednoznacznie. Na pewno jednak doszło już do tego, że zapanował zwyczaj wrzucania takiej zgody do papierów składanych przy rekrutacji.

Czy zdajemy sobie sprawę po co wyrażamy taką zgodę?

Zasadniczo (trochę smutnej teorii) zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowy nasze dane osobowe podlegają (uwaga, uwaga – niespodzianka!) ochronie. Jakie są to dane? Najprościej należy je rozumieć jako wszelkie informacje, które dotyczą nas bezpośrednio i pozwalają na zidentyfikowanie nas jako zindywidualizowane jednostki. A zatem chodzi o nasze numery ewidencyjne (w dzisiejszych czasach pachnie to coraz mocniej Orwellem i Huxleyem, ale niestety takie są realia), adres zamieszkania, imiona rodziców, płeć, data urodzin itd. – wymieniać można praktycznie bez końca.

Art. 1 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych mówi, że nasze dane mogą być przetwarzane wyłącznie z uwagi na określone cele (dobro publiczne, nasze dobro własne, ważny interes osoby trzeciej), powinniśmy również wyrazić zgodę, chyba że przepis szczególny daje komuś bezwzględne prawo do przetwarzania danych osobowych. Takie przetwarzanie danych to nic innego jak zwyczajne ich wykorzystywanie – wzięcie od nowo poznanej osoby jej numeru telefonu i zapisanie go w swoim smartfonie to dobry przykład.

Pracodawca – podmiot mocno przetwarzający.

Pracodawca (także potencjalny), żeby w ogóle nas zatrudnić, musi przetworzyć całkiem sporo naszych danych. Tak prawdę mówiąc, robienie przez pracodawcę czegokolwiek w ramach rekrutacji i trwania stosunku pracy nie jest możliwe bez uprzedniego (bądź jednoczesnego) przetwarzania danych osobowych.

I tu trafiamy do sedna problemu – czy w związku z wielką doniosłością umowy o pracę i wszelkich uprawnień pracowniczych (o czym media i związki zawodowe ciągle nam przypominają, zupełnie jakbyśmy sami nie zdawali sobie z tego sprawy), jest sensowne ryzykowanie, że nikt nas nie zatrudni, bo nie wyraziliśmy zgody ?

Otóż nie! Ale też i tak…

Ustawodawca przewidział taką możliwość i faktycznie dał pracodawcom prawo do zbierania danych osobowych niejako „na własną rękę”. Kodeks pracy w art. 21¹ daje pracodawcy bezpośrednie uprawnienie nie tylko do przetwarzania danych osobowych, ale również do ich żądania od pracownika (dotyczy to również kandydatów na stanowisko pracy) – chodzi tutaj o podstawowe dane jak nr PESEL, nr serii dowodu osobistego, wykształcenie i przebieg kariery, imiona rodziców, adres. Do tego mogą dojść jeszcze inne dane (nawet dane członków rodziny – kojarzycie wczasy pracownicze/ urlopy pod gruszą?), jeśli są one konieczne do korzystania przez pracownika ze szczególnych uprawnień pracowniczych, a także innych danych, o których mowa w przepisach szczególnych (kiedyś np. NIP, w związku z rozliczaniem pracownika przez pracodawcę z podatku dochodowego).

Czy w związku z powyższym konieczne jest w ogóle zapisywanie słynnego tekstu „wyrażam zgodę”             w CV, listach motywacyjnych, umowach o pracę? Nie! Art. 21¹ Kodeksu pracy daje pracodawcy możliwość zbierania i przetwarzania naszych danych osobowych z mocy prawa, co oznacza że nasza zgoda jest faktycznie bezprzedmiotowa – czy ją zamieścimy, czy nie, i tak potencjalny pracodawca ze spokojem zbierze i przetworzy nasze dane w CV.

O tej regulacji wypowiedział się kiedyś sam GIODO w wywiadzie dla Portalu Oświatowego (http://www.portaloswiatowy.pl/giodo/wywiad-z-michalem-serzyckim-generalnym-inspektorem-ochrony-danych-osobowych-222548), wskazując że art. 21¹ Kodeksu pracy wystarcza… w teorii. Co bowiem w sytuacji, gdy udostępnimy WIĘCEJ danych osobowych, niż wskazano w tym przepisie? Ano wtedy kiepsko, bo pracodawca nie bardzo ma prawo cokolwiek z nimi zrobić.

Co więc należy robić?

Należy się przede wszystkim zastanowić co i po co zamieszczamy. Gdyby przyszło mi prowadzić rekrutację i zobaczyłbym, że jakaś osoba przekazała mi dane osobowe wskazane w art. 21¹ Kodeksu pracy, nie wyrażając jednocześnie zgody na przetwarzanie osobowych, to byłbym zainteresowany i na pewno zaprosiłbym ją na rozmowę kwalifikacyjną i poprosił o wyjaśnienia – jeśli bowiem CV jest wystarczająco tłuściutkie, to może się jeszcze okazać, że taka osoba po prostu myśli.

Zasadniczo mimo wszystko lepiej taką zgodę wyrazić, szczególnie jeśli nie jesteśmy pewnie, czy nasze dane „mieszczą się” w katalogu wskazanym w kodeksie pracy. Niemniej zawsze warto się pochylić nad ochroną naszych danych osobowych – wiele podmiotów dobrze na nich zarabia, a sami nie chronimy ich dostatecznie i pozwalamy na ich wypływanie. Dlatego dobrze się skupić nawet na tak trywialnej sprawie jak wyrażanie zgody na ich przetwarzanie, które ciągle zamieszczamy nie do końca wiedząc czy ma to w ogóle sens.

Trzeba liczyć się z tym, że nie wszyscy (a zapewne – mało kto z nas) zna brzmienie art. 21¹ Kodeksu pracy i ciężko jest ocenić czy trzeba wyrazić zgodę, czy też nie. Wydaje się więc, że zgodnie z zasadą „przezorny zawsze ubezpieczony”, lepiej dla świętego spokoju po prostu taki zapis zamieścić, bo może być tak, że pracodawca po prostu nie będzie mógł przetwarzać danych w naszym CV i po prostu wrzuci je do szuflady (a potem prosto do niszczarki).

PAMIĘTAJMY – jeśli pracodawca zamierza nas przyjąć na „śmieciówkę”, to wrzucenie do CV/umowy  o pracę zapisu o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych jest KONIECZNE. Naprawdę. Tak konieczne, że aż chciałoby się napisać to jakimś super-pogrubieniem. W przypadku „śmieciówek” nie stosuje się Kodeksu pracy, więc bez naszej zgody pracodawca nic nie przetworzy.

Także konkluzja jest następująca – nie musimy wyrażać zgody na przetwarzanie osobowych  w naszych CV, podobnie w umowach o pracę. Ale mimo wszystko dla bezpieczeństwa lepiej to zrobić.

M.Z.

 

Wykorzystane zdjęcie pochodzi z portalu freerangestock.com

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Masz jakieś pomysły?

Autor: