artykuły

popularne

Pieniądze za niesłuszne zatrzymanie prawa jazdy

Autor: Kancelaria Skibiński Data: 2014-02-05 Tagi: , , , ,

Ostatnio miałem okazję szukać rozwiązania dla ciekawego przypadku. Wyobraźmy sobie, że łapie nas policja. Dmuchamy. Wynik okazuje się pozytywny. Sytuacja ta może nie dziwić jeżeli przed wyruszeniem w trasę piliśmy alkohol. Co jednak w przypadku gdy nie tknęliśmy ani kropli, a mimo to alkomat pokazuje promile? Najłatwiej byłoby oczywiście pojechać do szpitala na badania krwi, które zweryfikują wcześniejsze wnioski. Gdy tego nie zrobimy policjant z pewnością zatrzyma nasze prawo jazdy. Czeka nas proces. Niełatwy…A gdy wygramy, co wtedy? Czego będziemy mogli się domagać?

Myślę, że najistotniejszą kwestią będzie zdecydowanie, na jakiej podstawie oprzeć żądanie wypłaty kwoty pieniężnej, a także w jakim trybie miałoby przebiegać postępowanie zmierzające do ustalenia jej wysokości. Stąd też w niniejszym wpisie postaram się przedstawić kwestie, które będą niezwykle istotne w przypadku domagania się kompensaty za brak możliwości poruszania się samochodem. Przejdźmy zatem do pytań, na które postaram się odpowiedzieć.

1. Czy ustawodawca wyodrębnił jakiś szczegółowy tryb dochodzenia odszkodowania w przypadku niezgodnego z prawem zatrzymania prawa jazdy?

2. Jeżeli nie, oznaczałoby to, że właściwe byłoby dochodzenie odszkodowania na drodze postępowania cywilnego. Jakie są możliwe podstawy prawne dochodzenia odszkodowania?

3. Czy dogodniejsze nie byłoby dochodzenie zadośćuczynienia ze względu na naruszenie dóbr osobistych na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego?

4. Czy są inne możliwości żądania kompensaty?

Ad. 1  Czy ustawodawca wyodrębnił jakiś szczegółowy tryb dochodzenia odszkodowania w przypadku niezgodnego z prawem zatrzymania prawa jazdy?

W pierwszej kolejności należy zważyć, że w art. 552 Kodeksu postępowania karnego przewidziano możliwość dochodzenia odszkodowania za niesłuszne skazanie, aresztowanie lub zatrzymanie. Prawo do odszkodowania i zadośćuczynienie przysługuje w wypadku niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania lub zatrzymania (§ 4). Powyższy przepis nie ma jednak zastosowania do środka karnego (np. zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych), co stwierdzono m.in. w wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 7 grudnia 2006 r. (II AKa 162/06). Podobnie jest w razie zastosowania środka zapobiegawczego przez prokuratora (innego niż areszt). Ustawodawca określił, że art. 552 kodeksu postępowania karnego ma zastosowanie tylko w określonych przypadkach.

Oprócz przypadku niesłusznego skazania, aresztowania lub zatrzymania ustawodawca nie wprowadził innych szczegółowych przepisów regulujących tę kwestię. Stąd też należałoby skonstatować, że w aktualnym stanie prawnym nie ma specjalnego trybu pozwalającego na dochodzenie odszkodowania w przypadku niesłusznego zatrzymania prawa jazdy.

Ad. 2    Jakie są możliwe podstawy prawne dochodzenia odszkodowania?

Powyższa kwestia nie oznacza jednak, że nie mamy czego się domagać. W przypadku tym należałoby bowiem skorzystać z podstaw uregulowanych w Kodeksie cywilnym i to właśnie w oparciu o nie wytoczyć powództwo przed sądem.

Warto zwrócić w tym miejscu uwagę na treść art. 417 §1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa”. Jak zatem można zauważyć, za niezgodne z prawem działania prokuratury i policji odpowiada Skarb Państwa. Kwestią niezwykle istotną, którą należałoby wykazać przed sądem, jest natomiast okoliczność, która decydować będzie o przypisaniu odpowiedzialności policji. W przypadku art. 417 Kodeksu cywilnego jest to niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej. Niewątpliwie takim stanem będzie posiadanie przez funkcjonariusza policji niesprawnego alkomatu, a także nieprzeprowadzenie przez niego – z uwagi na powstałe wątpliwości – dodatkowego badania krwi w szpitalu. Kodeksowe określenie nawiązuje bowiem do art. 77 ust. 1 Konstytucji RP.

Biorąc pod uwagę streszczony stan faktyczny sprawy, myślę, że raczej nie byłoby problemu z wykazaniem tejże bezprawności działań policji przed sądem. O wiele trudniejszą kwestią będzie natomiast wykazaniem rozmiarów powstałej szkody, bowiem należy wskazać, że przyznane odszkodowanie będzie stanowić właśnie rekompensatę wykazanej przed sądem szkody.

Drugą podstawą z Kodeksu cywilnego, która mogłaby okazać się pomocna przy dochodzeniu odszkodowania jest oczywiście art. 415. Zgodnie z tym przepisem – kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę obowiązany jest do jej naprawienia. Jak można jednak łatwo zauważyć, konstrukcja tej podstawy odpowiedzialności zbudowana została na zasadzie winy, a nie bezprawności jak wyżej. Nie warto jest zatem korzystać w omawianym tutaj przypadku z tej podstawy odpowiedzialności. Powodowałoby to bowiem konieczność wykazania przed sądem winy funkcjonariuszy, co z reguły będzie trudniejsze aniżeli wykazanie bezprawności – jak w podstawie art. 417 opisywanym wyżej.

Ad. 3   Czy w tym przypadku dogodniejsze nie byłoby dochodzenie zadośćuczynienia ze względu na naruszenie dóbr osobistych na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego?

Kwestią bardzo ciekawą jest próba skonstruowania żądania na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego poprzez ustalenie, iż na kanwie przedmiotowej sprawy doszło do naruszenia dobra osobistego. Zgodnie bowiem z wskazywanym przepisem – „W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę…”. Zauważmy, że nie mamy tutaj do czynienia ze szkodą, lecz krzywdą, a zatem przed sądem nie należałoby wykazywać szkody, lecz powstałą w wyniku zdarzenia stratę zwaną przez ustawodawcą krzywdą. Przyznane przez sąd świadczenie mogłoby zatem zostać trafniej dostosowane do faktycznych niedogodności związanych z utratą prawa jazdy.

Konstrukcja pozwu na powyższej podstawie byłaby moim zdaniem jak najbardziej trafna i możliwa. Wszystko jednak będzie zależeć od umotywowania powództwa, a oczywiście także od zdania rozpatrującego sprawę sądu. Należy jednak zważyć na treść art. 23 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „Dobra osobiste człowieka takie jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawną….”. Jak można wywnioskować, wskazany katalog dóbr osobistych nie można uznać za zamknięty z uwagi na stworzone przez ustawodawcę sformułowanie „w szczególności”.

Powyższe prowadzi do wniosku, że nawet w przypadku gdyby uznać, że na kanwie przedmiotowej sprawy nie doszło do naruszenia jakiegoś dobra osobistego wskazanego w przepisie art. 23 Kodeksu cywilnego (moim zdaniem niewątpliwie doszło do naruszenia wolności oraz wizerunku), to w pozwie zawsze można powołać się na jeszcze bardziej dopasowany charakter dobra osobistego, np. prawo do swobodnego poruszania się środkiem komunikacji itp. Należy bowiem odnotować, że w praktyce sądowej tworzono różnego rodzaju, często enigmatyczne nazwy dóbr osobistych, które zdaniem ich autorów posiada człowiek. Za przykład może posłużyć tu dobro osobiste, jakim jest kult pamięci osoby zmarłej nota bene nie uregulowane w treści przepisu art. 23 Kodeksu cywilnego.

Istotnym jednak jest, że w przypadku art. 448 Kodeksu cywilnego wśród praktyków prawa zdaje się przeważać stanowisko, iż odpowiedzialność może znaleźć zastosowanie tylko w razie zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Przed sądem należałoby zatem wykazać winę policji co wydaje się trudniejsze aniżeli wykazanie jedynie bezprawności, o czym była mowa wyżej.

Ad 4.   Czy są inne możliwości żądania kompensaty?

Warto zwrócić uwagę na treść uchwały Izby Cywilnej Sądu Najwyższego (III CZP 79/2010) z dnia 19 listopada 2010 roku, która uporządkowała niejednolite jak dotąd orzecznictwo sądów w naszym kraju. W sprawie tej chodziło o odpowiedzialność odszkodowawczą za zmarnowany urlop. Po jej dogłębnym przeanalizowaniu należy zaznaczyć, że sporą część rozważań możnaby przejąć do niniejszej sprawy.

Podążając za treścią uzasadnienia Sądu Najwyższego należy wskazać, że w polskim prawie zadośćuczynienie można uzyskać jedynie w przypadkach określonych ustawowo, a przepisy nie przewidują odpowiedzialności za szkodę niematerialną w postaci zmarnowanego urlopu (jak pamiętamy  –  tak samo nie ma wyraźnego przepisu, który umożliwiłby uzyskania zadośćuczynienia za niesłuszną utratę prawa jazdy). Ustawodawca nie wykorzystał szansy, aby podczas przeprowadzonej niedawno nowelizacji ustawy o usługach turystycznych wprowadzić do polskiego prawa zwiększoną ochronę konsumentów. Zamiast tego Sąd Najwyższy podjął jednak uchwałę, która ma moc zasady prawnej. Stąd też wszystkie sądy będą odtąd związane tą decyzją. Nowe rozstrzygnięcie oznacza, iż odpowiedzialność organizatora turystyki za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy może obejmować także szkodę niemajątkową klienta w postaci tzw. zmarnowanego urlopu. Dla klientów i biur podróży będzie to miało taki skutek, iż poza roszczeniami majątkowymi wynikającymi rozbieżności pomiędzy ofertą a prawdziwą jakością świadczonych usług turysta będzie mógł dochodzić również odszkodowania za szkodę niemajątkową w postaci „zmarnowanego urlopu”. Orzecznictwo wprowadza zasadę, iż urlop i wypoczynek z nim związany są dla konsumentów dobrem samym w sobie i utrata przyjemności czerpanej z wakacji może być podstawą do odszkodowania. Warto zatem zadać pytanie, czy jeżeli utrata przyjemności czerpanej z wakacji może być podstawą do zadośćuczynienia pieniężnego, to dlaczego nie miałaby być nią również utrata np. przyjemności związanych z łatwością podróżowania samochodem.

Wnioski: Wskazywane podstawy prawne dochodzenia świadczenia różnią się niewątpliwie swoją konstrukcją. Przed wdaniem się w spór należałoby się wobec tego zastanowić, która w tym przypadku będzie najkorzystniejsza.

J.M.

Zdjęcie użyte w artykule pochodzi ze strony http://prawo.gazetaprawna.pl/

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Masz jakieś pomysły?

Autor: