artykuły

popularne

Czy można dziedziczyć doświadczenie i przystąpić do przetargu?

W ramach prowadzonej przez nas obsługi jednostek samorządu terytorialnego pojawiło się ciekawe zapytanie związane z prowadzonym przetargiem na wykonanie pewnych robót budowlanych. Brzmiało ono następująco – czy można odziedziczyć doświadczenie?

Oczywiście dla potrzeb budowania napięcia pozwoliliśmy sobie na lekkie ubarwienie zapytania. Chodziło o następującą sytuację.

W związku z ogłoszonym przez jedną z obsługiwanych przez nas gmin przetargiem na zamówienie publiczne polegające na budowie sieci wodociągowej, wymagane było przedstawienie przez potencjalnych wykonawców wykonania co najmniej dwóch usług podobnych, przy wartości zamówienie nie mniejszej niż 1.500.000,00 zł. Ofert, jak to zwykle bywa, było dość sporo. I tutaj powstał problem – najkorzystniejsza oferta została złożona przez podmiot, co do którego istniały wątpliwości czy faktycznie wymóg doświadczenia (czyli wykonania dwóch usług podobnych) posiada. Wyglądało to tak:

Pierwotnie przedsiębiorca prowadził zakład jako indywidualną działalność gospodarczą. Zmarł, zaś później doszło do dziedziczenia, a następnie działu spadku, który w całości nabyła żona tego przedsiębiorcy. Założyła ona następnie identyczny zakład (jedyna różnica znajdowała się w firmie przy oznaczeniu przedsiębiorcy) również jako indywidualną działalność gospodarczą. Powyższe przedsiębiorstwo zostało następnie wniesione w drodze aportu do nowo tworzonej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (oczywiście firma zbliżona, tylko zamiast imienia i nazwiska przedsiębiorcy figuruje „sp. z o.o.”).

Sama spółka w takim układzie nie posiada, teoretycznie, referencji wymaganych w ramach prowadzonego przetargu, jednakże w ramach wymienionych wcześniej indywidualnych działalności takie roboty budowlane wykonywane były, a więc wymagane referencje istniały.

Czy takie referencje można odziedziczyć? I czy w ogóle można w ogóle je przenieść?

Jak pisaliśmy we wstępie – trochę ubarwiliśmy zapytanie. Nie chodzi tutaj, oczywiście, o jakieś magiczne przeniesienie wiedzy zmarłego, czy o jakiegoś rodzaju pamięć genetyczną. Pytanie sprowadzało się w zasadzie do dwóch kwestii – czy przyjmując w spadku całą prowadzoną działalność gospodarczą można powoływać się na wiedzę i doświadczenie z niej wynikające (w tym również know-how itd.), oraz czy można to potem w jakikolwiek sposób przenieść?

Zaznaczam, że dziedziczenie indywidualnej działalności gospodarczej jest szalenie skomplikowanym tematem. Naprawdę. Często bowiem zapomina się o paru szczegółach – jako że to indywidualnie oznaczona osoba (czyli typowy „Jan Kowalski”) prowadzi działalność, to część uprawnień czy zobowiązań może być – i często jest – związana bezpośrednio z jego osobą. Oznacza to na przykład (wbrew obiegowej opinii co niektórych złośliwców), że dzieci radcy prawnego czy adwokata nie nie odziedziczą uprawnień. Inna sprawą jest ewentualne odziedziczenie działalności w ramach prowadzonej kancelarii, jeśli te dzieci same posiadałyby uprawnienia. Dodatkowo mamy problem w związku z dziedziczeniem niektórych zobowiązań typowo cywilnoprawnych (np. kredyt i leasing), oraz praw i obowiązków administracyjnych (koncesje, zezwolenia, decyzje itd.), nie wspominając już o cyrkach podatkowych (choć tu i tak jest lepiej niż kilka lat temu).

Czyli jak postąpić w takiej sytuacji przy rozstrzyganiu o wynikach przetargu?

Trzeba się odnieść do najprostszego rozwiązania, czyli do dziedziczenia przedsiębiorstwa prowadzonego w ramach indywidualnej działalności gospodarczej. Chodzi tutaj o przedsiębiorstwo rozumiane jako wyodrębniony składnik majątkowy związany z prowadzeniem działalności gospodarczej w myśl art. 55¹ KC. Cała reszta, która związana jest bezpośrednio z osobą przedsiębiorcy już nas nie interesuje.

Obecnie przyjmuje się, że referencje (podobnie jak „doświadczenie”, rozumiane jako potwierdzenie pewnego know-how  i wykonania umów) wchodzą w skład przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55¹ KC. Oznacza to, że w przypadku spadkobrania, przedsiębiorstwo wchodzące w skład spadku niejako zawiera te referencje. Tak odziedziczone przedsiębiorstwo może być wykorzystywane w dokładnie takim zakresie (jeśli chodzi o referencje), jak w przypadku prowadzenia indywidualnej działalności gospodarczej przez spadkodawcę.

Takie też stanowisko prezentuje sam Urząd Zamówień Publicznych (zob. http://goo.gl/kSYca4). Ważne, by pamiętać o sukcesji w całości. Przy „poszatkowaniu” spadku będą kłopoty z ustaleniem w jakim zakresie można z tych referencji korzystać (np. kiedy spadkobierców jest dwóch, ale tylko jeden podjął prowadzenie działalności).

Natomiast odnośnie powoływania się na referencje po wniesienie przedsiębiorstwa prowadzonego w ramach indywidualnej działalności gospodarczej do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, również problem nie występuje. Argumenty są podobne jak wyżej – przedsiębiorstwo w rozumieniu art.55¹ KC zawiera w sobie referencje i może ono być wniesione (jako składnik majątkowy) aportem do tworzonej (bądź istniejącej) spółki z o.o. W zbliżonej sprawie wypowiadała się Krajowa Izba Odwoławcza w orzeczeniu z dnia 22 lutego 2008 r. (sygn. akt KIO/UZP 99/08).

Także jeśli macie do czynienia z przedsiębiorcami w przetargu, a stan faktyczny jest podobny jak wyżej, to spokojnie można te oferty przyjmować!

M.Z.

Zdjęcie pochodzi z witryny pixabay.com

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Masz jakieś pomysły?

Autor: