artykuły

popularne

Ciche zmiany, czyli co MAiC wprowadzi zmianą ustawy o samorządzie gminnym

Autor: Kancelaria Skibiński Data: 2014-06-06 Tagi: , , , , ,

Nie tak dawno (15 kwietnia 2014 r.) przyjęty został ostateczny kształt projektu ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym i innych ustaw, przygotowany przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Ustawa ta ma pomóc gminom w łączeniu się i ogólnie ma wpłynąć na jeszcze większą demokratyzację życia w samorządzie. Niestety (a może „stety”?), ta ustawa zrobi jeszcze kilka rzeczy…

Ostateczny projekt ustawy wypłynął na krótko przed majówką. Ta część z Was, którą akurat autentycznie interesuje sfera prawna samorządu terytorialnego, z pewnością kojarzy ten projekt – jego wstępna wersja pojawiła się już w zeszłym roku. I – trzeba przyznać – była dość rewolucyjna. Żeby było śmieszniej – rewolucyjna w tych miejscach, które nie były najbardziej istotnymi punktami tego projektu. Pamiętajmy, że ostateczny kształt projektu pewnie się zmieni – skierowano go do Sejmu i jeszcze poczekamy na ostateczną wersję.

Ale ale – na razie wybiegamy za daleko. Obecnie projekt (jako swój podstawowy cel) zakłada poprawę funkcjonowania sfery j.s.t. Czyli – wprowadza znaczne ułatwienia w zakresie dzielenia i łączenia gmin (fajnie), usprawnia rejestrację związków gmin i dopuszcza do nich powiaty (bardzo fajnie), wprowadza młodzieżowe rady gminy – słowem same super rozwiązania, której chyba nas nawet nie zabolą.

Tutaj nie będę się rozpisywał – od majówki prawnicza blogosfera napisała na powyższy temat chyba wszystko, co się dało, także nie ma sensu kopiować tego, co już zostało dobrze zrobione. Problem polega na tym, że nieliczni zwrócili uwagę na to, co ten projekt ma zamiar zrobić „zakulisowo”.

Nie wygląda to dobrze – ale co konkretnie?

Ta ustawa będzie miała bezpośredni wpływ na sferę podatków i opłat lokalnych. Zmieni się kilka rzeczy:

Wprowadzenie de minimis do rolnictwa… – tak, drodzy czytelnicy. Ulgi i zwolnienia otrzymywane przez rolników będą stanowiły pomoc de minimis – jest to pokłosie wprowadzanych regulacji unijnych.

…choć rolnicy zapłacą mniej… – wprowadzono dość ciekawe (i zrozumiałe rozwiązanie) w związku z którym stosowane będą przeliczniki 1 ha fizycznego (na 0,20 ha przeliczeniowego) przy gruntach rolnych, na których nie jest prowadzona działalność (chodzi o zadrzewione i zakrzewione nieużytki, grunty bez klasyfikacji gleboznawczej), podobne rozwiązanie będzie dotyczyło gruntów pod stawami niezarybionymi. Problem dla gmin (choć trudno stwierdzić jaka skala – samorządowców muszą to sobie przeliczyć, bo dostaną za część gruntów tylko 1/5 podatku), ale idea jest zrozumiała.

…a mieszkańcy miast nie! – chciano wprowadzić regulacje ograniczające władztwo miast w zakresie ustalania opłat za parkowanie. Chodzi o stawki maksymalne, oraz dni i godziny, w których opłaty się pobiera. Jestem świadomy, że pewnie zostanę zjedzony przez niektórych czytelników za to, co zaraz powiem – dobrze się stało, że odstąpiono od tego pomysłu, bo w tej sytuacji Warszawa, Poznań czy Wrocław miałyby zapewne stawki niewiele wyższe niż Zielona Góra, czy inne mniejsze miasta, gdzie mediana wynagrodzeń i obciążenie parkingów w centrum jest trochę inne. Fajnie by było, gdyby ktoś wpadł na wprowadzenie jakiegoś algorytmu do obliczania stawki maksymalnej w danym mieście (opłata za 1-szą godzinę byłaby jakąś wypadkową średniego wynagrodzenia w tymże mieście), ale to już byłoby pewnie dość kłopotliwe.

Nieszczęsne garaże – tutaj wcześniej dział się cyrk, teraz już jest tylko zabawnie. Poprzednia wersja projektu zakładała wprowadzanie szeregu nowych definicji do Prawa budowlanego – przerobienie definicji budowli, jak również wprowadzenie przy okazji nowego pojęcia – garażu wielostanowiskowego (chodzi o „podziemne garaże” pod budynkami wielorodzinnymi). Wprowadzono również (także przy okazji) odpowiedzialność solidarną współwłaścicieli nieruchomości – z treści uzasadnienia wynika, że projektodawcy nie zamierzali zrezygnować z solidarnego opodatkowania garaży wielostanowiskowych i to próbuje się tym projektem wprowadzić. Z jednej strony mamy odpowiedzialność solidarną współwłaścicieli, z drugiej strony jednak w projekcie znalazł się zapis, że nie dotyczy to współwłasności garaży objętych odrębnym prawem własności (czyli tych wolnostojących). Pytanie – jak się to ma do wykupywanych na własność miejsc postojowych w garażach podziemnych? Rzadko zdarzają się garaże wielostanowiskowe objęte współwłasnością (chodzi tutaj o nieruchomość wspólną w przypadku domów wielorodzinnych), gdzie nie ma wyodrębnionych i wykupionych poszczególnych miejsc postojowych – sprzedaje się je w drodze odrębnych umów.

Budynki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej – tutaj zaczyna być ciekawie. Wprowadzana jest zmiana definicji budynków, budowli i gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, funkcjonująca w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. Obecnie obiekt związany z prowadzeniem działalności gospodarczej musi znajdować się w posiadaniu przedsiębiorcy, chyba że nie jest wykorzystywany do prowadzenia tej działalności, albo nie może być wykorzystywany z przyczyn technicznych. Tymczasem projekt modyfikuje właśnie tę końcówkę przepisu – konieczna będzie bowiem decyzja rozbiórkowa organu nadzoru budowlanego, bądź decyzja o wyłączeniu wydana przez właściwy organ nadzoru górniczego.

Gorąco zachęcam do lektury tego projektu. Dzieje się tam dużo i szkoda, że część komentatorów nie zwróciła należytej uwagi na „ukrytą” treść projektu.

M.Z.

 

Zdjęcie pochodzi ze strony www.sejm.gov.pl

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Masz jakieś pomysły?

Autor: