artykuły

popularne

Ciągłość władzy, czyli problem „międzywyborczy”

Autor: Kancelaria Skibiński Data: 2014-10-17 Tagi: , , , , , ,

Tuż za pasem wybory samorządowe. 16 listopada 2014 r. rozstrzygnie się kto przejmie cenne mandaty wyborcze i będzie piastował funkcje w jednostkach samorządu terytorialnego. Zanim jednak dojedzie do rozdania, skupmy się na pewnej luce, którą zostawił ustawodawca – cóż może się stać między wyborem, a zaprzysiężeniem nowego wójta/burmistrza/prezydenta miasta? I czy faktycznie mamy do czynienia z luką?

Przedstawiony dzisiaj temat jest bardzo ciekawy, bo praktycznie mało kto go porusza, a dla gmin ma znaczenie bardzo istotne. Zauważmy, że stosownie do dyspozycji art. 26 ust.2 ustawy o samorządzie gminnym, z dniem upływu kadencji rady gminy, upływa także kadencja organu wykonawczego –wójta (burmistrza, prezydenta; dalej będziemy – dla ułatwienia – posługiwać się pojęciem „wójt”). Cały kłopot polega jednak na tym, że kadencja organu wykonawczego faktycznie trwa dłużej.

Chwila. To kończy się, czy nie kończy?

Bardzo dobre i bardzo trafne pytanie. Ustawodawca jest z jednej strony niekonsekwentny, a z drugiej konsekwentny aż nadto. Zgodnie z art. 29 ust. 1 przywoływanej ustawy, wójt będzie pełnił swoją funkcję faktycznie aż do nie tyle wyboru, co do zaprzysiężenia nowo wybranego wójta. A to już może potencjalnie rodzić problemy. Tym samym skoro dzień 16 listopada 2014 roku będzie dniem prawnego rozpoczęcia nowej kadencji przez organy stanowiące i wykonawcze w gminach to powstaje zasadnicza kwestia jak długo osoba pełniąca funkcje organu wykonawczego do czasu złożenia ślubowania przez nowo wybraną osobę pozostanie na tym stanowisku?

Zależało to będzie w głównej mierze od sprawności organizacyjnej rady w zakresie wyboru przewodniczącego i jego zastępców, oraz w zakresie powoływania stałych komisji rady, w tym jednej obligatoryjnej – komisji rewizyjnej. W tym kontekście powstaje zasadne pytanie o kompetencje osoby pełniącej funkcje organu wykonawczego gminy do czasu objęcia prawnych obowiązków przez nowy organ wykonawczy w gminie. Zauważyć należy, że przepisy prawa nie statuują w tym zakresie żadnych wymagań ani ograniczeń, zatem osoba taka nadal pełni funkcje kierownika jednostki w rozumieniu przepisu art. 53 ustawy o finansach publicznych oraz funkcje kierownika urzędu gminy, jak i przełożonego wszystkich pracowników samorządowych. Ponadto w sytuacji, gdy przepis art. 30 ustawy o samorządzie gminnym nie przewiduje ograniczeń w wykonywaniu mandatu wójta dla osoby która po wyborach nadal pełni funkcję wójta (analogicznie, burmistrza, prezydenta miasta), to stwierdzić należy że osoba taka w dalszym ciągu ma pełne kompetencje, jakie przepis ustawy o samorządzie gminnym przypisuje organowi wykonawczemu.

To znaczy, że mimo wyborów stary wójt nadal jest wójtem?

Tak. Co więcej, jak zaznaczyłem wyżej, nie ma w tym wypadku żadnych ograniczeń. Osoba nowo wybrana w wyborach na wójta do dnia złożenia przez niego ślubowania nie jest organem wykonawczym gminy a jedynie osobą, która uzyskała największą ilość ważnie oddanych głosów w wyborach na wójta- jest więc li tylko organem wykonawczym – elektem, który nie ma jeszcze żadnej możliwości działania .

Należy także zauważyć ,że odmowa złożenia ślubowania lub też inna ustawowa przesłanka utraty mandatu wyborczego przez nowo wybranego elekta spowodowałaby dla ochrony ciągłości funkcjonowania jednostki samorządu terytorialnego z całymi tego faktycznymi i prawnymi konsekwencjami  dalsze urzędowanie na tym stanowisku osoby dotychczas pełniącej funkcję urzędującego wójta do czasu objęcia obowiązków przez kolejną nowo wybraną osobę lub też do czasu wyznaczenia  takiej osoby (komisarza) przez Premiera do pełnienia tej funkcji.

Jakie to ma znaczenie dla nowo wybranego wójta?

To zależy. Zdaniem Sądu Najwyższego, „sens tego przepisu jest taki, że zapewnia nieprzerwane pełnienie funkcji w administracji samorządowej, a z drugiej strony zapobiega dublowaniu tych funkcji” (zob. wyr. SN z dnia 5 sierpnia 2008 r., I PK 29/08, OSNP 2010, Nr 1-2, poz. 3). Zabezpiecza również przed konsekwencjami sytuacji, w której nowo wybrany wójt z różnych powodów unika złożenia ślubowania. Czyli zasadniczo – raczej żadne. Ale może mieć bardzo istotne, bo do czasu zaprzysiężenia nowego wójta stary zachowuje wszystkie kompetencje. W nadchodzącym 2015 roku nowo wybrani będą również „ustawowymi spadkobiercami” dotychczasowej woli politycznej, czy  społecznej jak i wizji rozwoju każdego samorządu gminnego  urzędujących w kadencji 2010-2014 roku  wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast i niestety ich wpływ na decyzje ustępujących a prawnie urzędujących organów wykonawczych w okresie między dniem odebrania zaświadczenia z właściwej komisji wyborczej o wyborze a złożeniem ślubowania, będzie praktycznie znikomy nawet na te decyzje, które w ich ocenie są całkiem błędne czy szkodliwe dla gminy.

Czyli stary wójt może jeszcze „podrzucić świnię”?

Niestety jest też i taka ewentualność. W świetle zacytowanego wyroku SN nie można założyć, że takie uregulowanie problemu jest niedopatrzeniem ustawodawcy. Co do zasady trzeba pamiętać, że z uwagi na różne perturbacje organizacyjno – polityczne zaprzysiężenie nowego organu wykonawczego może się przeciągać, a przecież gminy muszą działać.

Czy jednak taki kształt regulacji jest dokładnie tym, czego potrzebujemy? Wydaje się, że nie i można się wręcz pokusić o stwierdzenie, że niestety wylano tutaj dziecko z kąpielą.

Z uwagi na pewną podstawową uczciwość i rzetelność, ustępujący wójt powinien się ograniczyć wyłącznie do podejmowania decyzji niezbędnych do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania gminy. Ale przepisy niegdzie nie zabraniają podejmowania o wiele dalej idących kroków. W świetle obowiązującego prawa nic nie stoi na przeszkodzie, by rozpisać i zakończyć postępowania przetargowe, czy składać wnioski o dofinansowanie ze środków unijnych, które to działania mogą mieć kolosalny wpływ na to, jak w najbliższym czasie będzie wyglądała polityka finansowa gminy.

Apelujemy więc do aktualnie rządzących o powściągliwość, a do ustawodawcy o rozważenie, czy nie byłoby zasadne wprowadzenie jakiegoś mechanizmu, który ograniczy swobodę w podejmowaniu decyzji, choćby tylko tych finansowych.

 A.S.

Zdjęcie pochodzi z witryny www.freerangestock.com

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Masz jakieś pomysły?

Autor: