artykuły

popularne

90 zł brutto za mało… Jaka pensja dla obcokrajowca?

Stosunkowo wielu pracodawców zatrudnia w dzisiejszych czasach obcokrajowców. Warto pamiętać, że w takim wypadku obowiązków jest trochę więcej, niż te typowe, wynikające z prawa pracy. Np. w zakresie pensji minimalnej, bo wiem przy zatrudnianiu cudzoziemców obowiązująca pensja minimalna może nie obowiązywać, gdy w zezwoleniu na pracę cudzoziemca wskazano pensję wyższą. A co może się stać, gdy damy pensję minimalną, a nie pensję z zezwolenia? Pracodawca trafi przed sąd karny, a obcokrajowiec stracić nawet zezwolenie na pobyt.

Przedsiębiorca, działający w okolicach Zielonej Góry, zatrudnia obcokrajowców – są to osoby z Ukrainy (na terenie województwa lubuskiego mieszka liczna mniejszość ukraińska, jak również wielu Polaków o korzeniach ukraińskich). Pensja minimalna w roku ubiegłym wynosiła 1680 zł brutto i za taką stawkę wspomniany Przedsiębiorca tego obcokrajowca zatrudniał. Oczywiście nie było mowy o żadnym kantowaniu – wszelkie składki i podatki były płacone prawidłowo – Pracodawca jest po prostu uczciwy.

To brzmi zbyt spokojnie.

Mhm, cisza przed burzą. Mała kontrola przeprowadzona przez Straż Graniczną, a następnie dwa strzały. Jeden w postaci wniosku o ukaranie pracodawcy, a drugi w postaci zawiadomienia Wojewody Lubuskiego o nielegalnym zatrudnieniu cudzoziemca. I co dalej? Sprawa Pracodawcy w sądzie karnym, a Wojewoda Lubuski cofnął obcokrajowcowi zezwolenie na pobyt czasowy na terenie RP, bo nie posiadał legalnego źródła dochodu. A poszło o 90 zł brutto…

Ile?

90 zł brutto, tyle wynosiła różnica między pensją minimalną, a minimalnym wynagrodzeniem, które wskazano obcokrajowcowi w zezwoleniu na pracę (1770 zł brutto). Instytucja zezwolenia na pracę statuuje warunki, które pozwalają obcokrajowcom na normalne funkcjonowanie. Nie wykonywanie pracy na warunkach określonych w zezwoleniu będzie pociągać za sobą cofnięcie (albo nieudzielenie) zezwolenia na pobyt czasowy.

Tutaj zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Zgodnie ze słowniczkiem zawartym w ustawie z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (art. 2 ust. 1 pkt. 14) zatrudnianie obcokrajowców w sposób niezgodny z treścią zezwolenia na pracę, jest nielegalny. W związku z tym zarówno Straż Graniczna, jak i Wojewoda stwierdzili, że Pracodawcę trzeba ukarać, a obcokrajowiec… może sobie wracać do domu.

To dosyć ostra reakcja, jak na tak niewielkie naruszenie.

Oczywiście – nie budzi to żadnych wątpliwości. Prawdziwy problem polegał na tym, że organy administracji działając przy sprawie pracowniczej (praktycznie rzecz biorąc) stwierdziły, że stosowanie przepisów prawa pracy to zaledwie sugestia. Brzmienie literalne się zgadza, sprawa załatwiona.

Otóż nie. Po pierwsze, obcokrajowiec był zatrudniony dosłownie parę miesięcy i nikt u Pracodawcy nie zorientował się, że płaca minimalna dla niego będzie wyższa o 90 zł. Poleciliśmy od razu uzupełnić braki z tym związane, tj. opłacić składki, wyrównać brakujące wynagrodzenie itd. Następnie zaczęliśmy działać po stronie Pracodawcy w postępowaniu wykroczeniowym i wnieśliśmy odwołanie od decyzji Wojewody.

Skutek?

Bardzo dobry! Dyrektor Urzędu ds. Cudzoziemców uchylił decyzję Wojewody i udzielił obcokrajowcowi zezwolenia na pobyt czasowy, natomiast w stosunku do Pracodawcy ostatecznie odstąpiono od ukarania (otrzymał jedynie upomnienie). Ważne by pamiętać, że dla cofnięcia zezwolenia na pobyt konieczne jest, by nielegalne zatrudnienie (w omawianym zakresie) nastąpiło z winy pracownika. Nie można stracić z oczu faktu (co zdarza się organom administracji), że zatrudniony obcokrajowiec jest nadal traktowany jak pracownik, a zatem stosujemy przepisy prawa pracy mniej lub bardziej standardowo, ze szczególnym naciskiem na zasady prawa pracy.

W praktyce ma to takie znaczenie, że kiedy pracodawcy dopuszczają się naruszeń i zatrudniają obcokrajowców niezgodnie z przepisami (w tym niezgodnie z zezwoleniem na pracę), to oni ponoszą odpowiedzialność i zobowiązani są do podjęcia czynności naprawczych, zaś pracownicy nie powinni ponosić z tego tytułu negatywnych konsekwencji. Dodam, że na podstawie art. 67¹ i nast. Kodeksu pracy, przepisy Kodeksu stosujemy odpowiednio również w przypadku zatrudniania cudzoziemców.

Podobnie było i w tym przypadku. Gdzie tkwiło ryzyko? Gdyby sprawa się przeciągała, różnica w wynagrodzeniu większa, Pracodawca mógłby zostać ukarany. Co do samego obcokrajowca, to jego w jego przypadku problemów by nie było. Trzeba tylko zaznaczyć, że gdyby nie skorzystano z pomocy prawnika, zarówno Pracodawca jak i obcokrajowiec mieliby spory kłopot.

M.Z.

Zdjęcie pochodzi z witryny pixabay.com, na licencji CC0

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Masz jakieś pomysły?

Autor: